Strategiczne cele wojny

31 07 2008

Celem polityki każdego państwa jest stworzenie z niego potęgi, czyli państwa silnego.

Celem wojny jest działanie odwrotne w stosunku do państwa wrogiego.

źródło: http://bscstar.pl/img/images/cel.jpg

Aby określić cele wojny, najpierw musimy ustalić co stanowi o sile(potędze) państwa, tak żeby wiedzieć które czynniki wroga zaatakować jako pierwsze.

Potęga państwa jest kategorią rozpatrywaną przez nauki polityczne, a w szczególności przez geopolitykę, Potęgonomię i Potegonometrię.

Definicji potęgi jest wiele, pozwolę sobie zaprezentować definicje zaproponowane przez Raymonda Arona, J. G. Stoessingera i Bertranda Russela.

Według Arona, „W najogólniejszym znaczeniu potęga jest zdolnością do czynienia, tworzenia lub niszczenia.(…). Potęgą na scenie międzynarodowej nazywam zdolność jakiejś jednostki politycznej do narzucania swej woli innym jednostkom politycznym. Krótko mówiąc, potęga polityczna nie jest niczym absolutnym, lecz stosunkiem między ludźmi”.

W bardzo prosty sposób pojęcie potęgi definiuje Stoessinger , który uważa że „potęga w stosunkach międzynarodowych to zdolność państwa do użycia swych materialnych i niematerialnych zasobów w sposób, który wpłynie na zachowanie innych Państw”.

Inną jeszcze definicję proponuje Bertrand Russel, mówiąc iż „potęga może być definiowana jako osiąganie zamierzonych efektów. Jest to więc podejście ilościowe: Jeśli z dwojga ludzi dążących do podobnego celu tylko jeden z nich osiąga ten cel oznacza to, że ma większą potęgę niż drugi”.

Wydaje mi się że wszystkie te definicje w jakiś sposób oddają charakter potęgi, który, co oczywiste, zawsze opiera się między innymi o zdolność prowadzenia wojny.

Tak więc celem wojny jest uniemożliwienie wrogiemu państwu czynienia, tworzenia lub niszczenia, celem tym jest ograniczenie zdolności państwa(jednostki politycznej) do narzucania swojej woli innym państwom(jednostkom politycznym). Celem wojny jest atak na stosunki międzyludzkie. Celem wojny jest ograniczenie zdolności używania przez wroga materialnych i niematerialnych zasobów w sposób, który wpłynie na zachowanie innych państw. Celem wojny jest uniemożliwienie wrogiemu państwu osiągania zamierzonych efektów.

Jak widać, zdefiniowanie wojny jako działań mających na celu maksymalne osłabienie wroga jest bardzo trafne.

Jednak, co widać myślę na pierwszy rzut oka, powyższe zdefiniowanie celów wojny mimo iż trafne, wymaga sprecyzowania wielu pojęć. Musimy więc bardziej szczegółowo określić czym są możliwości o których wspomniałem. Czym jest np. możliwość niszczenia?

W tym celu posłużę się zdefiniowanymi w naukach politycznych atrybutami potęgi.

Takim atrybutem który uważano pod wpływem geopolityki za najważniejszy była dla niektórych badaczy geografia.

Osobiście nie zgadzam się z tą tezą, choć oczywiście geografia jest czynnikiem niezwykle istotnym.

Obecnie mamy na szczęście możliwość wybierania wśród wielu teorii atrybutów potęgi(siły) państwa, stąd też przejdźmy do przyjrzenia się kilku takim teoriom, i chociaż żadna z nich moim zdaniem nie jest idealna, to poznanie ich wszystkich daje obiektywne poczucie które czynniki budujące siłę wroga powinny zostać zaatakowane.

O atrybutach siły państwa wypowiadali się również Ci sami autorzy o których już wspomniałem.

Przejdźmy więc do omówienia różnych elementów siły państwa.

Stoessinger formułuje następujące atrybuty potęgi:

Geografia(jako czynnik ściśle związany z klasycznymi teoriami geopolitycznymi mówiącymi o tym jak czynniki geograficzne wpływają na siłę państwa)

Zasoby naturalne(musimy pamiętać jednak o dużym znaczeniu sposobu ich wykorzystania)

Ludność( czynnik ten opisywany jest głównie jako potencjał, ponieważ do właściwego wykorzystania tego atrybutu potrzebne jest zarówno uprzemysłowienie jak i wola ludności do wspierania działań swojego Państwa)

Forma rządów( zakłada się że najlepsza formą rządów jest demokracja. Wielu autorów przyznaje jednak, że dyktatorska forma rządów ma przewagę w sytuacji wojny- zapewniają bowiem tajność i szybkość działania. Jest to zastanawiający argument np. podczas dyskusji nad procesem reformy polskich służb specjalnych, podczas której zarzucano reformatorom tendencje dyktatorskie)

Charakter narodowy(należy pamiętać żeby oprzeć tutaj wiedzę na rzetelnych badaniach a nie stereotypach)

Morale narodu(tutaj duże znaczenie ma dostęp do rzetelnych badań socjologicznych poświęconych takim czynnikom jak poczucie przynależności do narodu, do państwa, chęć aktywnego uczestniczenia w życiu państwa, a także sposób definiowania takich terminów jak patriotyzm. Stąd też jednym z nieodzownych elementów wojny musi być wojna informacyjna, polegająca w tym przypadku na negatywnym przedefiniowaniu pojęcia patriotyzmu- tak aby wszelkie przejawy patriotyzmu kojarzone były przez społeczeństwo ze skrajna prawicą, nacjonalizmem, rasizmem, faszyzmem, antysemityzmem, itp.)

Ideologia(tutaj fundamentalne znaczenie ma prowadzenie przez polityków jasnej dla obywateli polityki państwa. Pomagają temu niedoceniane w literaturze promowane programy wyborcze, ponieważ budują świadomość obywateli kwestii odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące strategicznych celów państwa i sposobów ich osiągnięcia).

Przywództwo narodowe(będące czynnikiem niesamowicie ważnym, stąd też działania wojenne to nie tylko fizyczna eksterminacja władz wrogiego państwa ale również korumpowanie polityków wrogiego państwa, czarna propaganda, wspieranie podczas wyborów polityków Nam przychylnych, dezintegracja wrogich środowisk politycznych, wspieranie polityków słabych- podatnych na szantaż w sytuacji ataku, działania operacyjne służb specjalnych w stosunku do wrogich polityków, itp.).





Geneza wojny

29 07 2008

„Nie ma znaczenia to co ludzie myślą o wojnie(…). Wojna trwa.

Równie dobrze można by zapytać człowieka, co myśli o kamieniu.

Wojna istniała zawsze zanim narodził się człowiek, wojna na niego czekała.

Pierwotne rzemiosło czekające na pierwotnego rzemieślnika”

Cormac McCarthy

Początki

Wszystko ma swój początek, każda wojna również ma swój początek.

Kiedy więc zaczyna się wojna? Możemy uznać że wojna zaczyna się w momencie podjęcia działań zbrojnych.

Stwierdzenie to nie jest jednak idealnie użyteczne z punktu widzenia sztuki wojennej. Jest tak dlatego, ponieważ My odpowiadając sobie na pytanie “kiedy zaczyna się wojna” staramy sie stworzyć teoretyczne podstawy działań które mają odpowiedzieć na pytanie “czy jesteśmy atakowani? czy jesteśmy w stanie wojny?”.

Tak więc odpowiedź na pytanie kiedy zaczyna się wojna jest pytaniem znaczącym z punktu widzenia praktyki- nie wiedząc kiedy zaczyna się wojna, a kiedy sie jeszcze nie zaczyna- nie możemy odpowiedzieć sobie na pytanie “czy powinniśmy podjąć działania wojenne”.

Dobrze, tak więc cofnijmy się do okresu poprzedzającego bezpośrednie działania wojenne- do momentu bezpośredniej organizacji akcji zbrojnej. Mobilizacja, szybkie tworzenie zapasów, a w końcu przemieszczanie się oddziałów wojskowych w kierunku przeciwnika. Czy możemy uznac że jest to początek wojny? Nie możemy.

Nie możemy takich działań uznać za początek wojny. Wynika to z faktu , iż sama mobilizacja lub wyprowadzenie wojsk nie musi być jeszcze elementem działań wojennych. Przykładem mogą być manewry, w przypadku których wrogie Państwo lub Państwo nie informowane o celu działań- nie wie, czy dane manewry są wstępem do ataku, czy jedynie ćwiczeniami. Ćwiczeń nie możemy przecież nazwać wojną.

Może więc planowanie wojny jest jej początkiem? Nie możemy uznać że planowanie wojny jest jej początkiem, ponieważ można coś planować a nie koniecznie trzeba swoje plany spełnić.

Może więc zbieranie informacji na temat wroga jest początkiem wojny? Nie koniecznie, przecież można zbierać o kimś informacje i nigdy do wojny może nie dojść, często zresztą dobry wywiad pozwala wojny uniknąć, ponieważ zdajemy sobie sprawę że przeciwnik nie planuje ataku i nie podejmujemy działań prewencyjnych.

Moja odpowiedź

Kiedy więc zaczyna się wojna? Nie mam pojęcia.

Nie da się moim zdaniem ustalić momentu w którym wojna się rozpoczyna, a w którym jeszcze się nie rozpoczęła.

Co możemy więc zrobić żeby w odpowiednim momencie podjąć działania zmierzające do uchronienia nas przed atakiem?

Odpowiedź jest moim zdaniem jedna. Musimy określić jakie są motywy działań wojennych i zaatakować jako pierwsi. Nie ma znaczenia który moment działań wojskowych uznajemy za początek wojny, ponieważ jeżeli istnieją motywy wojny to Ona prędzej czy później wybuchnie, lepiej żebyśmy więc wyprzedzili przeciwnika.

Jakie są więc motywy prowadzenia wojen? Jaka jest geneza działań wojennych?

źródło: http://elpanda.blox.p

Gdy człowiek był ofiarą

Aby to określić cofnijmy się do czasów bardzo dawnych, czyli do momentu kiedy ludzie nie byli jeszcze tymi słynnymi polującymi stadnie drapieżnikami, ale częściej przerażonymi ofiarami drapieżnych zwierząt. Jesteśmy więc w czasach prehistorycznych i widzimy przestraszonego, słabego człowieka którego głównym problemem jest zapewnienie sobie bezpieczeństwa przed polującymi na niego zwierzętami. I mimo że człowiek już wtedy polował na zwierzęta, to częściej polowano na niego, a nie każdy łup człowieka był wynikiem polowania- człowiek podbierał bowiem resztki zwierząt upolowanych i pozostawionych przez inne drapieżniki.

Trzeba również podkreślić, że już na samym początku ludzie zabijali się walcząc o pożywienie, o lepsze schronienie, dostęp do samic i samców, bezpieczniejsze chronienie. Ale nie tylko.

Musimy bowiem zdać sobie sprawę, że ludzie składali ofiary zwierzętom, aby przekonać je do zaniechania polowania na nich samych. Często składano ofiary z ludzi. Tradycja składania ofiar z ludzi odbiła się piętnem na ludzkiej psychice i tradycji- tradycji składania ofiar z ludzi. Tradycja ta była jednym z pierwszych cywilizowanych- złożonych motywów zabijania się ludzi.

Metamorfoza- z ofiary w drapieżnika

I w pewnym momencie dochodzi do przemiany- człowiek z ofiary staje się drapieżnikiem. Oczywiście moment ten jest również jak początek wojny umowny, ponieważ przemiana ta trwała bardzo długo(tysiące, może miliony lat?), jednak w tradycji przekazywanej nam przez mitologię, wierzenia itp, spotkać możemy masę śladów tej historycznej i o czym jeszcze wspomnę- czczonej przemiany. Śladami tej przemiany są przypowieści o pokonaniu przez człowieka mitycznego potwora, bestii, przedstawianego pod postacią np. smoka(Św. Jerzy).

Tak więc w pewnym momencie człowiek stał się drapieżnikiem, to On przejął inicjatywę nad innymi drapieżnikami w przyrodzie.

Nota bene, można zadać pytanie, jak ma się ta przemiana do słów zawartych w biblii, mówiących że Bóg dał człowiekowi panowanie nad zwierzętami? Może biblia się myli? A może chodzi właśnie o to, że istota człowieka została wykreowana przez tą właśnie przemianę z ofiary w drapieżnika? Nie wiem.

Ale wiem że przemiana ta na zawsze odcisnęła swoje piętno w psychice człowieka. Człowiek bowiem zaczął zabijać w celach rytualnych- w celu świętowania przemiany z ofiary w drapieżnika.

Zjawisko zabijania zwierząt ze względu na kult zaowocowało masowym wybijaniem zwierząt już w późnej epoce lodowcowej. Zabijano więc podczas inicjacji mającej na celu przekształcenie chłopca w mężczyznę, zabijano podczas religijnych obrzędów wspominających mitologiczny moment przekształcenia się człowieka w drapieżnika.

W pewnym momencie zabrakło więc zwierząt mogących zaspokoić potrzeby ludzi w zakresie zdobywania pożywienia i odprawiania rytuałów. I wtedy doszło do kolejnego przełomu.





Dzieci wojny

22 07 2008

Kolejna smutna refleksja o Afryce.
Dzisiaj chciałbym zająć się kwestią niskich kosztów prowadzenia konfliktów zbrojnych na Czarnym Lądzie. Dlaczego właśnie tam, pokój okazuje się dużo droższy od samej wojny, która, w afrykańskim stylu, jest jeszcze bardziej wyniszczająca i demoralizująca niż międzypaństwowe konflikty XX wieku?

Na pewno pierwszą, bo jedną z dwóch, przyczyn jest niski koszt wyprodukowania broni potrzebnej do prowadzenia afrykańskich wojen. Półciężarówki zastępują hummery, a nawet czołgi. Wiecznie młody AK, przy jego przystępnej cenie, i produkcji i sprzedaży, jest towarem doskonałym. W Afryce nie potrzeba zresztą czołgów, samolotów czy szpiegowskich satelitów, bo nikt ich tam nie posiada. Konflikty toczy się tam w oparciu o homebrew i lekki sprzęt.

Drugą i najważniejszą, wg autora, przyczyną jest szeroki dostęp do czynnika żywego w postaci ludzi młodych (dzieci i młodzieży). Dla „dzieci wojny” przyłączenie się do zbrojnej bandy czy lokalnego war lorda jest jedynym, racjonalnym wyjściem w jego sytuacji. Dzięki temu zabezpiecza własne przetrwanie, a na dodatek wzrasta jego społeczny prestiż i uznanie.

W 95% zabiera się młodych chłopców z ulicy i tworzy z nich zbrojne oddziały: od kurierów po ładowniczych amunicję i szeregowych żołnierzy. Co istotne, tych młodych ludzi nie trzeba jakoś specjalnie przekonywać do wzięcia udziału w wojnie. Dwa wspomniane już powody: chęć przetrwania i podniesienie statusu społecznego, uzupełnione przez socjotechnikę (podpartą kiepskim wykształceniem i wąskim światopoglądem) popychają tych ludzi w objęcia ‘panów wojny’. Poza tym, prestiż i uznanie – gdy młody, nabuzowany hormonami mężczyzna trzyma na linii strzału bezbronnych ludzi, jego poczucie własnej wartości diametralnie wzrasta. Staje się człowiekiem respektowanym, pomijając fakt, że szacunek podparty jest strachem przed śmiercią.

Psychologowie upatrują w filmach typu Rambo, udziału w rozwoju tej patologii. Wystarczy przetrzasnąć Internet w poszukiwaniu pozowanych zdjęć młodych bojówkarzy. Dzieje się tak, ponieważ wraz z rozwojem przemysłu przemocy, następuje otwarcie dostępu dla tych ludzi do dóbr kultury masowej, która zaczyna tworzyć w ich świadomości pewne wzorce zachowania i archetypy osobowości.

Kształtowanie psychiki tych osób wygląda następująco: najpierw doznają upokorzenia, czy to ze strony otaczającego ich świata (bieda) czy współplemieńców. Gdy pojawia się watażka i daję im broń do reki, zostają poddani silnemu uczuciu wszechmocy, które połączone z wdrażaniem świadomości wojskowego, prowadzi do eskalacji przemocy. Do „najpopularniejszych” grup dzieci-żołnierzy

zalicza się Zjednoczony Front Rewolucyjny oraz „West Side Boys”.

Skąd tak naprawdę bierze się ta fala przemocy towarzysząca tym grupom? Można by sądzić, że jej przyczyna leży w konfliktach etnicznych, ale jest to pogląd mylny, ponieważ one ją tylko nasilają. Źródłem jest wymuszony awans społeczny nisko uplasowanej jednostki, która mści się za doznane wcześniej krzywdy. Młody żołnierz zaczyna upatrywać swej krzywdy w ludziach, którym wiodło się lepiej – nie przyzwyczajony do systematycznej pracy, nie jest w stanie pojąć  trudu związanego z osiąganiem wysokiej pozycji społecznej.
Istnienie państw, w których normą jest powszechna działalność uzbrojonych band młodych ludzi, stanowi idealne podłoże do prosperowania półświatka, od zwykłych kryminalistów po zorganizowane grupy przestępcze.