Manipulacyjne metody pracy operacyjnej SB w latach 1970- ’89 cz. 3

29 09 2008

Dezintegracja operacyjna

Dezintegracja operacyjna to potocznie mówiąc skłócanie. Definiowana była przez organa resortowe jako działania operacyjne mające na celu osłabienie, a następnie rozbicie solidarności grupy osób prowadzących wrogą, szkodliwą lub przestępczą działalność.

W książce Filipa Musiała „Podręcznik bezpieki” która zainspirowała mnie do napisania serii artykułów o manipulacyjnych metodach pracy operacyjnej SB znalazłem pewien szczegół dotyczący dezintegracji, z którym się nie zgadzam.

Musiał twierdzi bowiem, że do przeprowadzenia efektywnej dezintegracji konieczne było posiadanie agentury wewnątrz środowiska które chciano rozbić. Nie zgadzam się z tą tezą. Możliwe jest przecież oddziaływanie na grupę z zewnątrz, np. publikując materiały zawierające treści tak spreparowane, iż skłócają one poszczególnych członków organizacji. Przykładem tak przeprowadzonej dezintegracji operacyjnej mogło być rozpowszechnianie informacji, iż Jaser Arafat umarł na AIDS, którym zaraził się podczas kontaktów homoseksualnych. Wspomniana akcja mogła być przykładem rozbijania środowiska OWP bez udziału agentury. Oczywiście OWP jest zinfiltrowane przez agenturę, a informacje o homoseksualnych skłonnościach Arafata, o ile prawdziwe, prawdopodobnie właśnie od agentury pochodzą. Nie zmienia to jednak faktu, że konkretne działania, o których wspomniałem, są przykładem dezintegracji operacyjnej bez użycia agentury.

Powyższa uwaga nie zmienia faktu, iż posiadanie agentury wewnątrz danego środowiska bardzo pomagało przeprowadzić efektywną dezintegrację operacyjną, co nie znaczy jednak, jak twierdzi autor, że agentura była do tego konieczna.

Wracając do głównego wątku, dezintegracja mogła być stosowana w celach profilaktycznych i w celach represyjnych.

Dezintegracja profilaktyczna stosowana była w stosunku do grupy dopiero tworzących się. Rozbijanie jedności grypy, prowokowanie nieufności, nienawiści pomiędzy członkami grupę budującymi miało uniemożliwić jej powstanie.

Dezintegracja represyjna dotyczyła organizacji już istniejącej. W odróżnieniu od dezintegracji profilaktycznej, dezintegracja represyjna miała na celu głównie osłabienie organizacji i przygotowanie do przyszłych śledztw i procesów poprzez skłócenie ze sobą członków danego środowiska( co ułatwiało uzyskiwanie wzajemnych obciążeń podczas zeznań).

Formę represyjną stosowano również wobec środowisk robotniczych w celu osłabienia ich.

Ciekawym przykładem działań dezintegracyjnych była walka z Kościołem katolickim. W tym przypadku mamy do czynienia z obiema formami dezintegracji, ponieważ z jednej strony chciano osłabić tą strukturę, a z drugiej zapobiec dalszemu jej rozrastaniu się, czyli w tym przypadku budowy nowych komórek.

Można zaryzykować stwierdzenie, że każda duża już istniejąca organizacja spotykała się z obiema formami dezintegracji, ponieważ starano się zarówno osłabiać już istniejące struktury jak i zapobiegać rozbudowie.

Dezintegracja posługiwała się szerokim wachlarzem sposobów.

Były to między innymi:

  • Wytwarzanie atmosfery wzajemnej podejrzliwości o współprace z SB(lub innymi organami zapewniającymi bezpieczeństwo Państwa, a także organami bezpieczeństwa krajów obcych, szczególnie ZSRR)
  • Podsycanie sporów dotyczących podziału pieniędzy pochodzących ze wsparcia z zagranicy
  • Rozsiewanie plotek o zdradzie małżeńskiej i romansach
  • Pobudzanie konfliktów na tle ambicjonalnym i osobistym
  • Prowokowanie wątpliwości i kłótni na tle ideologicznym i programowym
  • Tworzenie odłączających się frakcji danej organizacji
  • Podsycanie konfliktów na tle religijnym

Wytwarzanie atmosfery podejrzliwości było możliwe dzięki takim czynnością jak częste wzywanie na policję lub SB konkretnego członka organizacji, co miało wzbudzić podejrzenia o uczestnictwo w cyklicznych spotkania w charakterze współpracownika. Stosowano również, wspomnianą już przeze mnie taktykę aresztowań i szybkich zwolnień wybranych osób.

Spory związane z podziałem funduszy podsycane były głównie w sytuacji wsparcia płynącego z zagranicy. Przykładem takiego sporu może być oskarżanie środowisk związanych z gazeta wyborczą o kradzież miliona dolarów wsparcia z USA. Metoda ta była bardzo skuteczna w stosunku do osób których istotnym motywatorem były argumenty finansowe.

Plotki o zdradzie małżeńskiej i romansie z jednej strony wydają się metodą banalną, z drugiej jednak w sytuacji działalności w warunkach głębokiej konspiracji – sposobem szalenie skutecznym. SB mogło np. sugerować żonom działaczy konspiracyjnych, że tajne spotkania ich mężów są w rzeczywistości potajemnymi schadzkami lub wspólnym spotykaniem się z prostytutkami. Podobna metoda mogła być stosowana w celu rozbijania zgromadzeń osób świeckich związanych z Kościołem. Rozpuszczano np. plotki sugerujące że zebrania te są przykrywką dla spotkań na te seksualnym(np. pielgrzymki, oazy). Inną taką plotką były historie dopatrujące się genezy niektórych zboczeń seksualnych w funkcjonowaniu zakonów zamkniętych. Typowym przykładem takich oskarżeń są artykuły tygodników „NIE” i „Fakty i Mity”, a także książka „Byłem księdzem”. Obie gazety lubują się w produkcji teorii spiskowych wokół każdej sprzątaczki parafialnej, co z jednej strony wydaje się niepoważne, z drugiej jednak strony- działa. Rekapitulując, metoda dezintegracji środowiska poprzez rozsiewanie plotek o zdradzie lub romansach pomimo, iż wydaje się zbyt prosta aby była skuteczna – w rzeczywistości działa perfekcyjnie.

Strategią o wielkim potencjale było i jest nadal podsycanie konfliktów na tle ambicjonalnym lub osobistym. Wystarczyło rozpuścić plotkę, że ktoś w danej fabryce zarabia trochę więcej, lub że kogoś czeka awans. Zazwyczaj taka plotka skutkowała utratą poparcia w znacznej części otoczenia, co ciekawe, działało to nie tylko w stosunku to struktur składających się z osób z niskim poziomem wykształcenia, ale także w stosunku do tych inteligenckich- np. kadr uczelni. Sytuacjami konfliktogennymi były np. przydziały pokoi dla pracowników uczelni, wybory do władz uczelni czy też promowanie wybranych projektów badawczych. Sytuacje takie dawały(i dają nadal) niesamowity potencjał do werbunku współpracowników. Dezintegracja oparta o motywy osobiste i ambicjonalne często wykorzystywała najprostsze ludzkie emocje, takie jak zazdrość czy zawiść. Osobiście uważam, że motywem agenturalnej działalności Maleszki mogła być między innymi zazdrość związana z popularnością wśród kobiet Bronisława Wildsteina. Odnoszę wrażenie że Maleszką mogły kierować w dużym stopniu kompleksy (na tle seksualnym i z tym związane)w stosunku do pozostałych „kumpli”. Interesująca analiza na temat działalności między innymi Maleszki, pod tytułem „Ketman i Monika – żywoty równoległe” znajduje się w kwartalniku naukowym IPN „Aparat Represji…”.

Pobudzanie wątpliwości na tle ideologicznym i programowym było z jednej strony łatwe, z drugiej trudne do zastosowania. Trudne, gdy dana struktura jest zdyscyplinowana, odpowiednio intensywnie ideologizowana, a jej członkowie potrafią poświęcić swoje poglądy dla walki o wspólne dobro, co ciężko jest uzyskać w nowo utworzonych organizacjach, ale względnie łatwo w przypadku komórek bazujących na organizacjach już istniejących. Wydaje mi się jednak, że jak pokazała historia, sposób ten daje się efektywnie wykorzystać, szczególnie w przypadku niskiego autorytetu władz danej organizacji i dużych ambicji i kreatywności jej członków. Przykładem tutaj mogą być konflikty wewnątrz opozycji co do przyjęcia konkretnej strategii działania, co dało skutek w powstawaniu różnych odłamów i frakcji.

Tworzenie frakcji było metodą często powiązaną z konfliktami na tle ideologicznym czy ambicjonalnym. Frakcja tworzyła podstawy do otwartych konfliktów i do wzajemnego izolowania się członków poszczególnych odłamów i walki między nimi.

Pobudzanie konfliktów na tle religijnym miało szczególnie zastosowanie w przypadku współpracy pomiędzy Chrześcijanami i Żydami. Przykładem były plotki o zdominowaniu KOR-u przez Żydów, czy o Żydowskich korzeniach komunizmu.

WERSJA DO DRUKU: dezintegracja operacyjna





Bezpieczeństwo telekomunikacyjne i teleinformatyczne – zagrożenia z nim związane

26 09 2008

Dzisiejszy świat, globalna gospodarka, sieci komunikacyjne i transportowe nie mogłyby w zasadzie istnieć bez, niczym nie przerwanego, dostępu do informacji, która to z kolei uzależniona jest od krytycznej infrastruktury telekomunikacyjnej. Infrastruktura ta, jest obszarem szczególnie wrażliwym na różnego rodzaju zagrożenia i niebezpieczeństwa, które mogą wpłynąć na zakłócenie ciągłego przepływu informacji.

Krytyczna infrastruktura jest to zespół sieci i kanałów komunikacyjnych, których naruszenie, uszkodzenie, lub niepożądane zmodyfikowanie, wpłynęłoby na prawidłowe funkcjonowanie państwa i jego obywateli. Z krytyczną infrastrukturą związane są dwa atrybuty: bezpieczeństwo i dostępność.

Wedle Europejskiego Programu Ochrony Infrastruktury Krytycznej wyróżnia się 11 elementów składowych krytycznej infrastruktury (KI):

  1. transport
  2. instytuty badawcze
  3. energetyka jądrowa i przemysł chemiczny
  4. administracja cywilna
  5. finanse
  6. bezpieczeństwo publiczne
  7. dystrybucja potrzeb pierwszej potrzebny (żywność)
  8. służba zdrowia
  9. przemysł energetyczny
  10. zasoby wodne
  11. systemy informacyjne.

Nowoczesne państwa zwracają szczególną uwagę na rozwój usług (i infrastruktury) telekomunikacyjnej, który przejawia się poprzez:

  • Transfery danych cyfrowych
  • Transmisję przekazów głosowych
  • Oraz wideo.

Każde państwo posiada własną strukturę telekomunikacyjną, która zazwyczaj składa się z :

  • Sektora komunikacyjnego rządu i instytucji państwowych:
    • Służby (wojsko, policja, służba zdrowia)
    • Administracja państwowa
    • Jednostki odpowiedzialne za organizację działań w sytuacjach kryzysowych
  • Sektor prywatny:
    • Komercyjni odbiorcy
    • Stowarzyszenia studenckie i społeczne
    • Przemysł i sektor energetyczny
  • Infrastruktura publiczna, ogólnie dostępna:
    • Operatorzy telefonii komórkowych (GSM)
    • Operatorzy telefonii stacjonarnych
    • Internet

Niektóre organizacje (rządowe i nie) tworzą zamknięte sieci TiT. Jednak we współczesnym świecie, niemożliwym jest „życie na samotnej wyspie”, stąd korzystają one czasami z sieci zewnętrznych. Stąd istnieje niebezpieczeństwo, że poprzez korzystanie z sieci publicznej, może ona stać się dla nas krytycznym elementem z punktu widzenia niebezpieczeństwa.

Każde społeczeństwo, czy to świata Zachodu czy też Wschodu, aby mogło skutecznie funkcjonować, musi mieć dobrze rozwinięte kanały komunikacyjne. Każdy z sektorów komunikacyjnych składa się z kolejnych podsektorów, a także elementów monitorujących i kontrolujących – ale też wzajemnie od siebie zależnych, co sprawia, że w razie jakiś nieprawidłowości możemy mieć do czynienia z tzw. Efektem domina, czyli dysfunkcjonalność jednego sektora wpłynie negatywnie na funkcjonalność pozostałych.

Wspomniane relacje mogą zachodzić na trzech płaszczyznach:

  • Geograficznej – tutaj możemy wymienić takie czynniki jak:
    • Położenie we wrażliwych sejsmicznie (lub na inne kataklizmy) regionach
    • Duże odległości między centrami logistycznymi
    • Poziom dróg, trakcji kolejowych, linii energetycznych
  • Informatycznej:
    • Zasoby baz danych
    • Zabezpieczenia traktów elektronicznych i niewrażliwość na zakłócenia w transmisji
    • Bezawaryjność systemów elektronicznych i oprogramowania
  • Fizycznej
    • Bezpieczeństwo fizyczne obiektów
    • Oddziaływanie środowiska zewnętrznego
    • Bezpieczeństwo zasilania i dostaw energii

Klasyfikując zagrożenia, jakie będą dotyczyły bezpieczeństwa TiT, należy sobie wyjaśnić, że zagrożeniem będziemy nazywać każde zdarzenie (pożądane i niepożądane), które może wpłynąć na prawidłowy przebieg prac podmiotu. Zagrożenia możemy podzielić na dwie grupy:

      • Zamierzone (nieincydentalne) – mają zorganizowany, zaplanowany i celowy charakter. Dążą do nielegalnego przechwycenia, wykorzystania lub zmodyfikowania informacji (np. kradzież czy manipulacja danymi)
      • Niezamierzone (incydentalne) - są spowodowane sytuacjami losowymi (kataklizmy, anomalie pogodowe), ale też stanowią pośredni wynik innych działań (wojny, awarie systemów).

Określając zagrożenia czyhające na sektory TiT, należy dokonać strukturalizacji tych infrastruktur. Można wydzielić więc:

1. organizację – mowa o podmiocie zawiadującym infrastrukturą (np. instytucja państwowa)

2. personel – osoby odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie systemu

3. polityka bezpieczeństwa – normy przestrzegania zabezpieczeń, procedury działań, standardy użytkowania danej infrastruktury

4. placówki – budynki

5. infrastruktura – sieci komunikacyjne, drogi, energetyka itd.

Posługując się powyższą strukturą, możemy wyróżnić cztery obszary niebezpieczeństwa dla sieci TiT.

  • Zagrożenia obszaru środowiskowego

Mogą je spowodować takie zjawiska jak katastrofy naturalne (powodzie, trzęsienia ziemi, huragany), a także ataki terrorystyczne na obiekty fizyczne i instalacje przesyłowe.

W tym typie zagrożeń bardzo ważne jest też zachowanie odporności na włamania i szczelności systemów kontroli (tzw. Bezpieczeństwo lokalizacji).Tutaj zagrożenie może stanowić obserwacja naszych placówek przez osoby trzecie, występowanie zamieszek, niestabilność polityczna regionu. Ważne jest, aby nasza infrastruktura chroniona była poprzez systemy czujników, monitoringu, ogrodzeń i środków ochrony bezpośredniej.

Omawiając zagrożenia obszaru środowiskowego, wydaje się, że najodpowiedniejszym sektorem do analizy tego typu niebezpieczeństw, będzie sektor energetyczny. Otóż, bezpieczeństwo energetyczne musi mieć zapewnione przynajmniej kilka źródeł zasilania dla najważniejszych elementów infrastruktury. Największą bolączką polskiej energetyki, jest brak alternatywnych systemów dostaw energii, jeżeli na jakimś terenie dojdzie do awarii. Jedynie Wrocław posiada energetyczną obwodnicę, która pozwala mu pozostać „pod prądem”, gdy główne magistrale zawiodą.

  • Zagrożenia natury technologicznej

Na tym obszarze największe niebezpieczeństwa mogą być związane z występowaniem błędów konstrukcyjnych i technologicznych urządzeń odpowiedzialnych za przesyłanie danych. Kolejny aspekt to wadliwe oprogramowanie oraz komplikacje związane z ciągłym uaktualnianiem i łataniem „dziur” w zabezpieczeniach. Z technicznego punktu widzenia, istotna jest odporność urządzeń na wpływ środowiska zewnętrznego (wszystkie urządzenia przesyłowe powinny być tak skonstruowane, aby nie odczuwały nadmiernego oddziaływania środowiska naturalnego).

W zagrożeniach natury technologicznej, kluczem do sukcesu jest odpowiednio zaprojektowane i wykonane urządzenia. Podmioty użytkujące takowe, nie powinny na własną rękę i bez konsultacji z producentem, starać się wprowadzać nowe rozwiązania technologiczne.

Rozważając problemy natury technologicznej, warto też zaznaczyć, jak bardzo ważna jest odporność urządzeń, odpowiedzialnych za TiT, na zakłócenia elektromagnetyczne, a także możliwości utraty danych poprzez otwarty dostęp do Internetu (Wi Fi). Istnieje niebezpieczeństwo przechwycenia źle zabezpieczonych danych, poprzez możliwość ich podsłuchania, czy zapisania dzięki emisji elektromagnetycznej lub podpięcie się osoby trzeciej do systemu.

  • Zagrożenia związane z bezpieczeństwem danych i sieci komputerowych

Obecnie informacje wymieniane są, najczęściej, za pomocą sieci komputerowych i telekomunikacyjnych. Jeżeli system tej wymiany jest „dziurawy” i zawiera jakieś wewnętrzne błędy, to może zostać łatwo spenetrowany z zewnątrz i skompromitowany. Tutaj, najważniejszym elementem, jest zaplanowanie budowy sieci i zapewnienie jej odpowiednich zabezpieczeń przed atakami z zewnątrz.

  • Czynnik ludzki

Jest to zagrożenie, którego nie da się nigdy w pełni wyeliminować. Można je próbować przewidzieć, a następnie niwelować jego skutki. Tutaj pojawia się miejsce dla dobrze przemyślanej polityki bezpieczeństwa, która będzie zawierać odpowiednie procedury, standardy postępowania oraz środki kontrolne.

Wersja artykułu do druku

Podobne artykuły:

Bezpieczeństwo telekomunikacyjne i teleinformatyczne w systemie bezpieczeństwa państwa

Bezpieczeństwo telekomunikacyjne i teleinformatyczne - cz.1

Pojęcie bezpieczeństwa





Bezpieczeństwo telekomunikacyjne i teleinformatyczne w systemie bezpieczeństwa państwa

25 09 2008

Znaczenie bezpieczeństwa telekomunikacyjnego i teleinformatycznego (dalej opisywanego, jako TiT) obecnie okazuje się jednym z kluczowych aspektów bezpieczeństwa narodowego. W Polsce definiuje się, owe bezpieczeństwo, jako stan wolny od zagrożeń dla suwerenności kraju, przetrwania narodu oraz suwerenności zewnętrznej, pozwalającej realizować cele strategiczne państwa na arenie międzynarodowej. Bezpieczeństwo to ma tworzyć system, którego zadaniem będzie reagowanie i przeciwstawianie się wszelkim niebezpieczeństwom (militarnym i niemilitarnym), wykorzystujący, do tego celu, cały swój potencjał (militarny i niemilitarny).

Zgodnie z obecnymi trendami, powstaje coraz więcej dokumentów prawnych, w których mówi się o bezpieczeństwie TiT. W Polsce, najważniejszym dokumentem tego typu jest Strategia bezpieczeństwa narodowego.

Strategia oprócz wymieniania potencjalnych zagrożeń TiT, wskazuje też instytucje, które w razie ich pojawienia się, mają za zadanie neutralizować niebezpieczeństwo. Jest to związane z, ciągle rosnącym, zagrożeniem ataku informatycznego na instytucje państwowe, a nawet prywatne. Dlatego wyspecjalizowane służby, wojskowe i cywilne, mają za zadanie zwalczać przestępczość komputerową skierowaną przeciw rządowym i samorządowym strukturom. Aby skutecznie osiągać założone cele, służby te muszą prowadzić swoje działania z producentami i dystrybutorami sprzętu komputerowego, usług teleinformatycznych, krajowymi dostawcami usług komórkowych, internetowych oraz z ośrodkami naukowymi i szkolącymi przyszłe kadry IT.

Jeżeli chcemy skutecznie zwalczać przestępczość informatyczną, musimy na pewno skupić się na nowych rozwiązaniach prawnych (tworzyć je, a następnie dopilnować, aby nie stały się tylko martwymi przepisami), a także rozwijać rodzimą kryptografię.

Jeżeli ujmiemy system bezpieczeństwa w szerokim, tego terminu, znaczeniu – to jednym z jego elementów będzie jego system obronny, który jest zorganizowanym i skoordynowanym zbiorem elementów (materialnych i niematerialnych) powiązanych ze sobą w celu działania na rzecz obrony państwa.

Do głównych zadań tego systemu zaliczamy:

  • Likwidowanie skutków niebezpieczeństw
  • Utrzymywanie pokoju
  • Przygotowywania państwa na nadchodzące zagrożenia

Struktura takiego systemu wygląda następująco (składa się z trzech elementów):

  • Militarny
  • Niemilitarny
  • Organizacyjny (zarządzanie obronnością, wydawanie poleceń odpowiednim służbom etc.)

System obronny dopełniają polityka bezpieczeństwa państwa, przysposobienie obronne społeczeństwa oraz infrastruktura obronna.

Bezpieczeństwo TiT obecnie, najściślej, związane jest z elementem niemilitarnym, aczkolwiek znajduje ono także miejsce w pozostałych dwóch, gdzie odgrywa znaczącą rolę.

Bezpieczeństwo TiT w wąskim rozumieniu, jest to katalog zagadnień z dziedziny informatyki traktujące o zakresie i możliwościach ochrony sieci komputerowych w zakresie poufności, udostępniania i integralności danych.

Bezpieczeństwo TiT w szerokim rozumieniu, odnosi się do wielu dziedzin, od ochrony danych i sposobów ich przekazywania, po sposoby ich pozyskiwania z zewnętrznych źródeł. Rozpatrując BTiT w tym znaczeniu, należy je powiązać ze zjawiskiem określanym, jako wojna informacyjna.

Wojna informacyjna, jest to działanie oparte na technologiach informatycznych, prowadzone w trakcie impasu politycznego lub konfliktu zbrojnego przeciw drugiemu podmiotowi. Jej głównym założeniem jest wywarcie wpływu na systemy informatyczne przeciwnika, przy jednoczesnej ochronie własnych. Jednym z założeń takiego działania jest wpływanie na informacje, jakie otrzymuje przeciwnik (fałszowanie ich, tworzenie szumów informacyjnych, dezinformowanie etc.).

Wyróżnia się dwa typy działań wojny informacyjnej:

  • Ofensywne – polegają na zdobywaniu informacji z zasobów przeciwnika
  • Defensywne – polegają na niedopuszczeniu, do przedostania się danych do przeciwnika, dlatego bardzo ważne jest posiadanie bezpiecznych systemów obrony i dróg przekazywania informacji.

Szczególnie w takich sektorach gospodarki, w których istnieje konieczność wykorzystywania przewagi informacyjnej oraz ochrony treści, bezpieczeństwo TiT powinno być najbardziej rozwijane. Chodzi tu o najbardziej wrażliwe punkty każdego państwa, jak energetyka czy finanse.