Przestępczość środowiskowa

17 09 2008

W czasach, w których świadomość ekologiczna społeczeństwa (świata Zachodu) jest na bardzo wysokim poziomie, każde przestępstwo natury ekologicznej przyciąga na siebie uwagę mediów, wymiaru sprawiedliwości oraz świata polityki.  Ekologiczne organizacje międzynarodowe, rządowe czy  też nie, zauważają, że w przestępstwa o zabarwieniu środowiskowym stają się coraz to częstsze, niezależnie od tego, czy dany kraj przechodzi transformację ustrojową czy też mamy do czynienia z ugruntowaną demokracją.  Wiąże się to z jednym z efektów ubocznych globalizacji, tj. ze wzrostem produkcji niebezpiecznych i szczególnych odpadków (np. atomowych), w których to zarobek znajdują legalne, i też nie, przedsiębiorstwa zajmujące się przechowywaniem i transportowaniem wspomnianych materiałów. Szacuje się, że rynek handlu nielegalnymi odpadkami, w Europie Zachodniej, waha się od 12 do 15 miliardów euro rocznie.

Światowa ekonomia, w zglobalizowanym świecie, pełna ciągłych sprzeczności i błędów w rachunkach, udostępnia różnym nielegalnym grupom, przestępczą działalność w oparciu o zasoby środowiskowe. Pośród wielu wykroczeń w tej kategorii, możemy wyróżnić najbardziej powszechne, tj. nielegalny handel zagrożonymi gatunkami zwierząt i roślin, dystrybucja środków szkodliwych dla środowiska, niezarejestrowane połowy ryb a także wyręby lasów, „dzikie” magazynowanie odpadów.

Obecnie zauważa się niebezpieczną tendencję do wprost proporcjonalnego wzrostu nielegalnej działalności środowiskowej, w stosunku do zaostrzania norm prawnych mających ją ukrócić. Jest to spowodowane tym, że  zysk z takiej działalności również rośnie, a sankcje prawne (choć coraz poważniejsze) ciągle odstraszają w niewystarczającym stopniu. W wielu przypadkach, bez odpowiedniej ścieżki legislacyjnej nie jest możliwe powstrzymanie tych grup, przed skutecznym zaadoptowaniem się do sytuacji. Rozwiązania należałoby szukać we współpracy środowisk biznesowych, państwowych i społecznych. Niestety tak się nie dzieje i dzisiaj naprawdę trudno jest określić, jak duży stał się ekologiczny czarny rynek.

Termin „ekomafia” powstał w połowie lat 90 XX wieku we Włoszech, gdzie wyodrębniono go dla grup, które zajmowały się wywrotowym wykorzystywaniem zasobów środowiskowych tego kraju. Problem ekomafii, we Włoszech, wziął się głównie z tego, iż przestępcy nielegalnie składowali duże ilości śmieci czy odpadków, tworząc tym samym, „dzikie” wysypiska. Warto zaznaczyć, że we Włoszech termin ten, odnosi się wyłącznie do rodzin mafijnych, typu Cosa nostra, z kolei w debacie międzynarodowej, przypisuje się również do niego zorganizowane grupy przestępcze, których działalność skupia się wyłącznie na środowiskowej przestępczości. Z kolei w Stanach Zjednoczonych, problem przestępczości, zainteresowanej sferą odpadków komunalnych (przewozem i składowaniem), znany był już w latach 50 XX wieku. Już w tym okresie rodziny mafijne z Nowego Jorku i New Jersey tworzyły biznesowe imperia, które miały monopol na „śmieci”. Ich siła pochodziła od kompanii handlowych oraz współpracujących związków robotniczych.

Mafie, we Włoszech, szczególnie interesowały się miejskimi przedsiębiorstwami komunalnymi, które z czasem zaczęły w pełni kontrolować. Polegało to na korupcji pośród samorządowych urzędników, przejmowaniu firm wypożyczających ciężarówki oraz partycypowaniu w budowani i zarządzaniu wysypiskami. Wraz ze wzrostem produkcji śmieci, oraz niebezpiecznych odpadków, wzrastały fundusze przestępców. Z czasem zaczęli oni zajmować się wyłącznie tymi niebezpiecznymi odpadkami – chodziło o większy i dużo łatwiejszy zysk.  A zatem, całe tereny północnych Włoszech zostały przemienione w nielegalne wysypiska śmieci, które skutecznie degradowały (i ciągle to robią) tamtejszą faunę i florę, a także skutecznie utrudniały życie mieszkańców (czego przykładem mogą być zeszłoroczne, głośne, protesty w Neapolu).

Najbardziej zaskakującą rzeczą jest to, że Włosi zorientowali się (tzn. zauważyli problem przestępczości środowiskowej) dopiero w połowie lat 90, poprzedniego stulecia. To wtedy, zaczęto tworzyć specjalne raporty, które informowały społeczeństwo o przestępczym wykorzystaniu powierzchni gruntowych, do tworzenia nielegalnych wysypisk. Niestety, nie szły za tym, żadne zdecydowane kroki prawne.


Operacje

Informacja

Dodaj komentarz