Piractwo – międzynarodowa działalność przestępcza, w trakcie której dokonywane są nielegalne akty przemocy, zatrzymań, kradzieży dokonywane dla prywatnych korzyści przez załogi, pasażerów, prywatne statki morskie i powietrzne przeciwko innym statkom morskim i powietrznym, osobom lub mieniu znajdującemu się na tych statkach.
Współczesne zjawisko piractwa zaczęło rozwijać się od początku lat 90. XX wieku (można tutaj oczywiście doszukać się konotacji z upadkiem ZSRR). Od tego momentu morscy przestępcy zaczęli tworzyć zorganizowane struktury (powstawały quasi-militarne grupy) oraz działać z dużo większą brutalnością i skutecznością niż przed 1990 r. Zdarzało się nierzadko, że piraci albo dokonywali egzekucji całej załogi, albo pozostawali ją, bez zdolności manewrowych na otwartym morzu, na pewną śmierć. Dzisiaj piractwo morskie oddziałuje głównie na przebieg kluczowych szlaków handlowych (szczególnie w Azji południowo-wschodniej). Ataki na tzw. Supertankowce, wiozące ropę naftową potęguje zagrożenie wystąpienia ekologicznej katastrofy. Pojawia się też problem Chin, które są posądzane o wspieranie międzynarodowego piractwa morskiego z ramienia oficjalnych sił rządzących tym państwem.
18 listopada 2008 roku Międzynarodowe Konsorcjum Morskie „Vela” zakomunikowało, że tankowiec Sirius Star, typu VLCC (Very Large Crude Carrier – 160,000–319,999 DWT) zakotwiczył na somalijskim wybrzeżu. Tankowiec, z pełną ładownią, kilka dni wcześniej został uprowadzony przez grupę uzbrojonych piratów, 420 mil morskich od wybrzeża Somalii. Załogę, 25 osób, wzięto jako zakładników. Wśród nich znajdowało się dwóch Brytyjczyków, 2 Polaków (jeden z nich był kapitanem okrętu), 1 Chorwat, 1 Saudyjczyk i 19 Filipińczyków.
Historia Sirius Stari rozpoczęła się 15 listopada. Somalijscy piraci, na motorówkach, dokonali abordażu na pokład tankowca należącego do saudyjskiego konsorcjum. Ładunek, który przejęli przestępcy wart był 100 milionów dolarów amerykańskich (dwa miliony baryłek ropy). Całe zdarzenie miało miejsce aż 800 km od wybrzeża Kenii – w miejscu, w którym praktycznie nie spotyka się pirackich kontraband. Atak został przeprowadzony na terytorium koalicji państw broniących wolności żeglugi morskiej przed piractwem (okręty NATO i marynarki Stanów Zjednoczonych).
Następnie tankowiec skierowano do małego, nadbrzeżnego miasteczka na somalijskim wybrzeżu – Xarardheere (aka Haradera lub Harardera), gdzie władzę sprawuje lokalny watażka wojenny Abdi Mohammed Afweyne. Haradera jest jego bazą operacyjną, z której dokonywał m.in. uprowadzeń statków handlowych przemierzających somalijskie szlaki morskie. Aglomeracje miejskie często pełnią rolę baz dla piratów działających na obszarze Oceanu Indyjskiego. Tamtejsi piraci określają się mianem Obrońców Somalijskich Wód Terytorialnych albo Somalijskimi Marynarzami.
Klimat polityczny oraz międzynarodowe wysiłki zmierzające do wyeliminowania plagi piractwa z somalijskich wybrzeży zdają się być bezowocne. Przestępcy dużo więcej zyskują na uprowadzeniach statków handlowych, dlatego nie liczą się z ryzykiem. Duże znaczenie w regionie ma też udział radykalnych ekstremistów. W 2006 roku Unia Sądów Islamskich ogłosiła, że zajmuje nadbrzeżne miejscowości, które wcześniej działały jako pirackie enklawy. Po „wprowadzeniu się” fundamentalistów, Abdi Mohammed Afweyne wycofał się w głąb kraju.
Działalność piratów uczyniła z mórz, na wschód od Afryki, jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na Ziemi. W roku 2006 doszło do 10 incydentów związanych z piractwem morskim. Od stycznia 2007 roku przeprowadzono 15 ataków na statki handlowe (z czego dwa działały w ramach Światowego Programu Żywieniowego – WFP). Do lipca 2008 dokonano 23 ataków (z czego 8 to były udane porwania okrętów dla okupu). 18 ataków miało miejsce w Zatoce Adeńskiej, 5 na wschodnim wybrzeżu Somalii. Wszystkie akcje miały na celu uprowadzenie okrętów dla okupu, zazwyczaj gdy taki uiszczano, załoga i statek były zwalniane.
Akcje piratów zazwyczaj mają miejsce ponad 12 mil morskich od somalijskich wybrzeży. Pirackie gangi działają w oparciu o jeden duży statek, który przewozi kilka mniejszych, bardziej mobilnych jednostek. Przestępcy używają najczęściej broni automatycznej, jeżeli zachodzi potrzeba, to nie wahają się nawet mieć przy sobie ręcznych wyrzutni rakiet. Tego typu uzbrojenia używa się głównie po to, aby uszkodzić okręty (co często może prowadzić do niekontrolowanych wycieków ropy i dewastacji ekosystemu).
Załoga-zakładnicy zazwyczaj jest przetrzymywana kilkanaście dni (do czasu wpłaty okupu), aczkolwiek raz się zdarzyło, aby okres ten trwał nawet sześć miesięcy. W 2007 roku dwóch członków załogi porwanego statku, zostało zamordowanych podczas niewoli. Gangi działające poza wodami terytorialnymi gangi przechwytują pływające jednostki, po czym transportują je w głąb somalijskiej strefy jurysdykcyjnej. Zakłada się, że jak do tej pory, tj. do grudnia 2008 roku, piraci przechwycili około 30 jednostek. W samym listopadzie, przestępcy byli w posiadaniu 11 okrętów, w tym jednego ukraińskiego tankowca, którego ładunek stanowiły 33 czołgi.
Wyróżnia się cztery główne gangi pirackie działające na somalijskim wybrzeżu.
- National Volunteer Coast Guard – Nacjonalistyczna Straż Przybrzeżna – specjalizująca się w przechwytywaniu mniejszych jednostek oraz kutrów rybackich, działająca w okolicy Kismaju.
- The Marka Group – grupa dowodzona przez Sheikh’a Yusuf’a Mohammeda Siad’a (aka Yusuf Indha’adde), działająca w regionie miasta Marka (słabo zorganizowana).
- The Puntland Group – Grupa Puntlandii – składająca się z rodowitych rybaków, działająca na obszarze Puntlandii.
- The Somali Marines – Somalijscy Marynarze – najlepiej zorganizowana, wyposażona i najbardziej wpływowa z wymienionych grup. Posiada zhierarchizowaną strukturę, na modłę wojskową. Na jej czele stoi admirał floty, i dalej w kolejności, admirał, wice-admirał i kwestor.
8 października NATO postanowiło wysłać w rejon somalijskich wód terytorialnych Regularną Grupę Morską (Standing Naval Maritime Group) – decyzję powzięto na szczycie ministrów obrony państw członkowskich, po uprowadzeniu ukraińskiego tankowca – Fainy – wiozącego czołgi oraz inne uzbrojenie.
Również Sekretarz Generalny ONZ – Ban Ki-moon, wyraził swoje zaniepokojenie w związku z pirackimi incydentami u wybrzeży Somalii. Jest to związane z programem humanitarnym dla tego kraju – Światowy Program Żywieniowy – który nie może być realizowany w regionie właśnie w wyniku działalności wywrotowej samych Somalijczyków (40% mieszkańców państwa żyje dzięki programowi). NATO zapowiedziało zintensyfikowanie swoich działań ze względu na prawidłowe działanie ŚPŻ – kanadyjski okręt wojenny został skierowany do realizacji tego zadania.
Międzynarodowe prawo publiczne uznaje, że akty piractwa mogą być dokonywane jedynie na międzynarodowych wodach (ale też w specjalnych strefach ekonomicznych i otwartym morzu), w strefie powietrznej i w każdym innym miejscu, które jest poza jurysdykcją jakiegokolwiek państwa. Akty te mogą być dokonywane jedynie przez prywatne statki wodne i powietrzne. Okręt lub inny statek państwowy, nie może być uznany za statek piracki, chyba że jego załoga zostanie wcześniej wzięta do niewoli przez piratów, lub działania załogi będą miały wyłącznie prywatny charakter.
Największe zagęszczenie incydentów związanych z piractwem jest tam, gdzie prawo morskie jest słabo rozwinięte, albo go w ogóle nie ma. Podatny grunt, do tej działalności, tworzy też brak politycznej i ekonomicznej stabilności oraz duży udział prywatnej działalności w regionie. Południowo-wschodnia Azja, Afryka, Południowa i Środkowa Ameryka, to regiony, w których działalność morskich gangów współcześnie jest największa.

Kolorem żółtym zaznaczone są miejsca największej aktywności piratów.
WERSJA DO DRUKU: Międzynarodowy wymiar piractwa morskiego
Podobny artykuł: Zwalczanie międzynarodowego piractwa morskiego