header image
 

Przestępcza Triada - odsłona druga - Yakuza i Boryokudan

Jeżeli spojrzeć na temat poprzez pryzmat wzorców kulturowych, będziemy w stanie od razu dojść do wniosku, iż azjatyckie organizacje przestępcze diametralnie różnią się od europejskich czy amerykańskich. Największą różnicą jaką możemy dostrzec, jest ta, iż np. Yakuza była w pełni akceptowana przez legalne władze japońskie, jako nieodzowny element życia społecznego.

Słowo Yakuza wywodzi się od tradycyjnej gry karcianej, w której to oznacza osobę przegraną. Jej początki, jako organizacji przestępczej, sięgają czasów panowania cesarza Tokugawy (XVII wiek), który to został sukcesorem po wyniszczającej wojnie domowej. Trzon organizacji tworzyli wtedy samurajowie, którzy zostali pozbawieni swoich majątków, a tym samym zmuszeni do utrzymywania się z działalności przestępczej (rabunki i haracze).

Przywódcami takich grup byli najczęściej rzemieślnicy oraz handlarze, tzw. tekiya, którzy mieli konflikt z wyzyskującymi ich szogunami, a także organizatorzy gier hazardowych, czyli bakuto. Ci z kolei mieli silne koneksje z władzami danej prowincji, dla których zajmowali się uciszaniem niepokojów społecznych.

Epoka Meiji przyniosła wiele zmian, zarówno dla samej Japonii, jak i Yakuzy. Hazard sprowadzono „do podziemia”, zintensyfikowano też relacje między światem przestępczym a polityką. Yakuza, dzięki popieraniu rządzącej partii konserwatywno – nacjonalistycznej, uzyskała wpływy w przemyśle stoczniowym a także w budownictwie. „Srebrny okres” trwał do końca II wojny światowej, był to czas nietykalności dla japońskich gangsterów.

Zakończenie II wojny światowej, zwieńczone amerykańską okupacją kraju, przyniosło wiele korzystnych zmian dla gangsterów. Nastały czasy, w których zniszczony przemysł, skorumpowana władza były efektywnie wykorzystywane przez yakuzę, która uzależniła społeczeństwo od siebie. Opanowując podstawowe kanały zaopatrzeniowe, rozbudzając nacjonalistyczne nastroje Japończyków pogłębiły się związki yakuzy z politykami. Największe korzyści przyniósł on (ten związek) po zakończeniu amerykańskiej okupacji, kiedy to japońska gospodarka przeżywała okres największej prosperity.

Ostatnie lata przyniosły zmiany na japońskiej scenie przestępczej. Yakuza została zastąpiona przez uznające koneksje gospodarcze (nie rodzinne) organizacje zwane Boryokudan. Odejście od „modelu rodzinnego” spowodowane było zmianami polityczno-społecznymi w samym społeczeństwie japońskim (globalizacja, komercjalizacja, spadek liczby urodzeń, migracje ze wsi do miast itd.) Kiedy zadaniem Yakuzy było bardziej opiekowanie się społeczeństwem, niż jego okradaniem, to jej następcy swoich priorytetów upatrują w osiąganiu jak największego zysku. Kolejna różnica to utajnienie działalności tej organizacji – za czasów Yakuzy przynależność do organizacji przestępczej była powszechnie wiadomą, teraz przyszły czasy konspiracji. Obecnie działa w Japonii około 20 grup Boryokudan, skupiających ponad 85 tysięcy członków. Najważniejsze z nich to Yamaguchigumi, Inagawakai i Sumigoshikai.

Co ciekawe, przynależność w Japonii do organizacji jaką jest Boryokudan nie jest karalne, a same przepisy tyczące się przestępczości zorganizowanej zostały nieśmiało wprowadzano dopiero od początku lat 90 XX wieku. Grupy przestępcze w Japonii traktowane są bardziej jako przedsiębiorstwa gospodarcze niż wylęgarnie kryminalistów. Na uwagę zasługuję zaakcentowanie tego, iż przywódcy tych grup traktowani są jak pracodawcy zobowiązani do przestrzegania prawa pracy.

Obecnie, w kręgu zainteresowań Boryokudan znajdują się:

1. Wymuszenia (54% przestępstw popełnianych przez te grupy opiera się na przemyśle przemocy)

2. Handel narkotykami

3. Lichwa

4. Zakładanie i wykorzystywanie firm specjalizujących się w przemyśle przemocy (pod przykrywką szkół sztuk walki czy firm ochraniarskich)

5. Operacje finansowe na dużą saklę

6. Gra na giełdach

7. Umiędzynarodowienie, najbardziej widoczne poprzez pryzmat współpracy z rosyjskim półświatkiem

Jeżeli chodzi o Yakuzę, to znajduje ona nadal swoje miejsce tam, gdzie spotyka się tzw. klasyczną przestępczość, czyli w inwestycjach budowlanych, obrocie gruntami oraz na rynku finansowym. Yakuza działa pod przykrywką „lewych” firm prowadzących legalną działalność. Obecnie Yakuza zajmuje się też:

1. Nielegalnym (w stosunku do Boryokudan) handlem narkotykami

2. Hazard (wyścigi konne)

3. Prostytucja.

Przestępcza Triada - odsłona pierwsza - MAFIA

Znawcy tematu, do dnia dzisiejszego, spierają się nad etymologią słowa MAFIA. Oprócz przytoczonej wcześniej genezy, wyróżnia się również:

Maafir, słowo wywodzące się od nazwiska dynastii arabskiej panującej w Palermo;

Mahias, słowo oznaczające bezczelne zachowanie;

Maha, czyli kamieniołomy, które często okazywały się doskonałym schronieniem dla osób ściganych przez prawo.

Sycylia, odseparowana od nowoczesnych trendów, kształtujących się we Włoszech po upadku systemu feudalnego w XIX wieku, stała się kolebką Mafii. Ich rodowód sięga XVI wieku, kiedy to działające na rzecz arystokracji, tzw. Kompanie zbrojne, walcząc przy okazji z bandyckimi grupami współpracowały z nimi, a tym samym dochodziło do przenikania się obu grup.

Zastąpienie kompani żandarmerią (1837 rok) spowodowało wzrost przestępczości na Sycylii. Starzy „zbrojni”, posiadający doskonałe kontakty z półświatkiem, zostali wymienieni na ludzi z nikąd, którzy na dodatek postanowili walczyć z przestępczością. Na wyspie nikomu się to nie podobało. Stan ten nie trwał jednak długo, ponieważ już w 1847 roku wycofano żandarmerię do drugiego szeregu, a powołano znów do życia kompanie zbrojne – próbując je bardziej kontrolować, bezskutecznie. Ostatecznie, przestępcy uzyskali dzięki temu powrót do „legalnego świata” i tym samym możemy uznać, że od drugiej połowy XIX wieku mamy do czynienia z tworzeniem się pierwszych, prawdziwych struktur mafijnych we Włoszech.

Od samego początku swego istnienia, Mafie owiane były legendarnymi i mitycznymi opowieściami. Do początku XX wieku, nawet w samych Włoszech, nie uważano Mafiosów za przestępców, a raczej za ludzi odważnych i nieustępliwych. Już samo przyłączenie się do organizacji wiązało się z przejściem rytuału inicjacyjnego, w którym nawet przelewano kroplę krwi kandydata i wciągano w to jeszcze sprawy wiary i Boga. Rytuały pozostały na tyle silne, że stosowano je nawet pod koniec XX wieku.

Czasy faszyzmu we Włoszech nie przyniosły nic nowego dla Mafii, oprócz tego, że represje, z jakimi się spotykała zmusiły ją do emigracji. Wiadomym kierunkiem były Stany Zjednoczone, ale także Tunezja. Mówi się też, że to rodziny mafijne ułatwiły lądowanie Aliantów we Włoszech w 1943 roku, aczkolwiek żadna ze stron „sprzymierzonych” nie przyznaje się do tego faktu.

Koniec II wojny światowej to „złoty okres” dla włoskich mafii, trwający aż do lat 90 XX wieku. Liczne kontakty polityczno-biznesowe z chadecją pozwoliły gangsterom na czynny udział w życiu polityczno-społecznym Włoch.

Drugą stroną medalu są jednak lata 60 XX wieku – okres największych wojen mafijnych oraz terroryzmu kryminalnego w kraju. Na przestrzeni lat 1960 – 66 dokonano, tylko w prowincji Palermo, aż 93 zabójstw na zlecenie. Spowodowane było to zakusami rodziny Corleone, która próbowała przejąć władzę nad pozostałymi. Głównie chodziło o kontrolę nad sprzedażą bydła, ryb oraz budownictwem.

Lata 80 XX wieku to kolejny okres wojen mafijnych. Tym razem ofiary można było liczyć już w setkach, a w śród nich znaleźli się sędziowie czy deputowani do parlamentu. Tym razem poszło o przejęcie kontroli nad dystrybucją papierosów i narkotyków, którą to znów próbowała zmonopolizować rodzina Corleone. Terroryzm kryminalny rozkwitł na nowo zabierając ze sobą nawet samego prefekta prowincji Palermo.

Rok 1982 okazał się przełomy, zarówno dla rodzin mafijnych jak i całych Włoch. Po zabójstwie, dosyć spektakularnym, generała Dalla Chiesa postanowiono znowelizować włoskie prawo i wprowadzić do niego dwa przestępstwa:

1. Niedozwolonej konkurencji z wykorzystaniem przemocy (przemysł przemocy)

2. Stowarzyszeń mafijnych, czyli powołaniu organizacji utrzymującej się z działalności przestępczej.

Poważnie też zabrano się za nielegalne majątki gangsterów – zajęcia oraz przeszukiwania stały się czymś normalnym i powszechnym. Zaczęto też wbijać klin w samo środowisko mafiosów poprzez nakłanianie członków rodzin do zeznań przeciwko swym bossom, co oczywiście było niezgodne z mafijnym kodeksem honorowym, tzw. omertą.

Z przemyśleń przy kawie - Cywilizacja cywilizacji równa

Belgia, niby takie zachodnie państwo ze skonsolidowanym, demokratycznym sposobem prowadzenia się, a tu prawie każdy belgijski diament ma na sobie znamiona krwi i konfliktu. Antwerpia (Antwerpia jest największym w świecie ośrodkiem szlifierstwa diamentów), mekka wielbicieli kanciastych kształtów, ma w tym procederze swój największy udział. W prawdzie mówi się o skutecznym zwalczaniu zjawiska, ale nie bądźmy naiwni - raporty kłamią, chociaż statystyka nie czyni tego, to może się mylić w wyliczeniach.

Zastanawia mnie, czemu Afrykańczycy (przynajmniej w tych 80%) w ciąż nie potrafią się otrząsnąć z cywilizacyjnego zakamarka i chociaż na drodze postępowania nie próbują osiągać, tak - euroatlantyckiego, standardu cywilizacji. Nie chodzi o przyjmowanie wzorców, a o poszanowanie życia i ograniczenie użycia AK-47.

W wielu dziedzinach życia, rozwijające się cywilizacje są w stanie dokonywać niewyobrażalnych skoków technologicznych. Najlepszym tego przykładem (niestety, jednym z nielicznych) jest rozwój sieci komórkowej w Somalii. W Somalilandzie nikt nie kładzie linii telefonicznych tylko buduje nadajniki - oszczędność czasu, materiału i od razu wejście w 3G.

Badania wykazują, że nie ma znaczenia kolor skóry czy miejsce pochodzenia - wszyscy jesteśmy zdolni osiągnąć podobny poziom intelektualny (generalizując). Stąd moje zastanowienie nad eskalacją konfliktów na “czarnym lądzie” w przeciągu ostatnich 50 lat. Zachłyśnięcie się wolnością? Socjalizm naukowy aż tak dewastujący szare komórki?

Dlaczego na początku było o tych diamentach? Otóż, jak powszechnie wiadomo, krwawe diamenty były głównym towarem eksportowym, zaraz za śmiercią, w takich państwach jak Liberia i Sierra Leone. Proceder ten, a przynajmniej jego “złoty” okres trwał do początku obecnego stulecia (2002). Skala zjawiska była tak zatrważająca, że po raz kolejny udowodniono, iż uchodźcy destabilizują stosunki międzynarodowe równie skutecznie, jak konflikty zbrojne.

Nadchodzi też kolejna refleksja - handel diamentami (z których utrzymywała się nawet Al-Kaida) to jedno - sprzedaż, ale jest też przecież kupujący. Wyrafinowany, wyedukowany człowiek z centrum cywilizacji Zachodu.

Dzień dobry świecie!